ROZTROPNIE WYBIERA BATALIE

Jeżeli nie chcesz dać się wyczerpać codziennym niesłabnącym bataliom z córką, starannie wybieraj, o co chcesz walczyć. Miej ważny powód, gdy zamierzasz przeprowadzić z nią poważną rozmowę. Ta zasada jest tak bardzo istotna, że poświęcamy cały rozdział, by pomóc ci stworzyć kryteria podejmowania najtrudniejszych, dalekich od jednoznaczności decyzji. Warto zacząć od opisania, jakie mogą być konsekwencje popadania w jedną bądź drugą skrajność – to znaczy walczenia o zbyt mało albo o zbyt wiele. Zdrowy rozsądek podpowiada, że jeśli będziesz pokazywać palcem każdy niewyrzucony do śmieci papierek od gumy do żucia, wytykać każdą minutę spóźnienia w pójściu spać albo przypominać o każdym zadaniu domowym, twoja córka będzie cię uważać za zrzędę i lekceważyć twoje niepokoje. W waszym domu będą się panoszyć napięcie i chaos, ty zaś utracisz skuteczność w toczeniu wielkich bitew, które faktycznie są warte wysiłku. Jeszcze gorsze jest to, że nastolatki często czują się zastraszone bezradne, gdy postrzegają matki jako osoby niepotrzebnie czepiające się wszystkiego albo przesadnie krytyczne. W odpowiedzi na takie zachowania matek dziewczyny mają skłonność do buntu – albo zupełnie jawnego, albo przybierającego postać biernego oporu. Tym samym konflikty nasilają się. Dokładnie taka sytuacja powstała pomiędzy Colleen a jej matką, tą, dla której każda wstążka klamerka do włosów była wystarczającym impulsem do wszczęcia awantury. Colleen nie tylko miała niewielkie poszanowanie dla opinii matki, ale i z uporem sprzeciwiała się każdemu jej życzeniu.

Córka potrzebuje twojej pomocy, by zaakceptować „przerobić” własne emocje

Głębokie zrozumienie tego, co ona czuje, a przede wszystkim uznanie jej emocji i łączenie się z nią w tych uczuciach pomaga jej zdefiniować doznania. To rzecz pożyteczna, ponieważ nastoletnie dziewczyny bywają czasem niepewne tego, co czują. Twoja córka może znacznie lepiej uzewnętrzniać uczucia niż je identyfikować. Może na przykład unikać określonych sytuacji bądź działań z powodu nieuświadomionych obaw. Albo wrzeszczeć ile sił w płucach, grozić, że się wyprowadzi, zaciskać pięści i wwiercać w ciebie wzrok, który mógłby zamrozić wodospad Niagara, ale gdy zapytasz, dlaczego tak się złości, oznajmi: „Wcale się nie wściekam, po prostu cię nienawidzę!”. Jeśli potrafisz tolerować umiejętność manifestowania złości zajmowania stanowiska, dajesz córce bezcenną lekcję. Milcząco przyzwalasz na doświadczenie tej fundamentalnej, wrodzonej umiejętności. Zdolność posiadania i wyrażania emocji wzbogaca ludzkie życie. Nie akceptujesz jej form wyrażania bólu (np. kopania stołu, zostawiania brudnych naczyń, nazywania cię wiedźmą), ale pomagasz jej odkryć głębię uczuć. Utwierdzasz ją w umiejętności polegania na własnej percepcji, bycia sobą, ustanawiania własnych norm oraz asertywnego proszenia o to, czego pragnie – krótko mówiąc, wspierasz córkę w procesie stawania się zdrową młodą kobietą.

W relacjach z córkami jedną z najtrudniejszych do wyrażenia emocji jest żal

Słowo „przepraszam” często trudno przechodzi przez gardło. Matki częstokroć czują się w obowiązku pokazywać córkom jedynie swoje najpewniejsze, najbardziej kompetentne strony. Nie musisz jednak być doskonała. W gruncie rzeczy próba przedstawiania się w takim świetle jest daremna; twoja córka przejrzy wszelkie pozory, a ich stwarzanie odbierze ci jej szacunek. W dodatku umiejętność przepraszania może być w twoich relacjach z córką nieoceniona. Marjorie, matka piętnastoletniej Adiny, zrelacjonowała takie oto decydujące wydarzenie: „Któregoś dnia posprzeczałyśmy się z Adiną i każda z nas poszła w swoją stronę. Nie mogłam znieść milczenia, zapukałam więc do jej drzwi i spytałam, czy mogłybyśmy zapomnieć o utarczce. Wciąż była nastawiona wojowniczo i protekcjonalnym tonem powiedziała, że byłoby miło, gdybym umiała przeprosić, choćby ten jeden jedyny raz. Te słowa uderzyły mnie jak obuchem; jako dziecko czułam się dokładnie tak samo. Notoryczne nieprzyznawanie się przez moją mamę do błędu doprowadzało mnie do szału. Powiedziałam więc córce, że ją przepraszam, ponieważ faktycznie było mi przykro, a wtedy jej nastawienie zupełnie się zmieniło. Uspokoiła się, a sprzeczka rzeczywiście została puszczona w niepamięć”. Niezależnie od tego, czy czujesz skruchę, zmartwienie, żal, smutek czy niepokój, istotne jest, żebyś przekazała córce sposób na wyrażanie tych uzasadnionych emocji.

UZNAJ UCZUCIA I POMÓŻ JE ZROZUMIEĆ

Najpierw zastanów się nad swoimi uczuciami. Jakiekolwiek są, ważne, by ich nie lekceważyć i nie tłumić. Teraz już zdajesz sobie sprawę, że są wśród nich również te nieprzyjemne, takie jak frustracja, konsternacja i złość. Nie dość że duszenie w sobie uczuć jest niezdrowe dla ciebie, wysyła też błędne sygnały twojej córce. Jeśli wydajesz się pozbawiona uczuć, sprawiasz wrażenie nieludzkiej, obojętnej albo, co gorsza, doskonałej. Psycholodzy doświadczalni wykazali ostatnio, że kiedy rodzice zachęcają do ekspresji uczuć i rozmawiają o własnych emocjach, dzieci lepiej dają sobie radę i mają większą zdolność empatii; innymi słowy, mają większe umiejętności społeczne. I przeciwnie, gdy rodzice nie pochwalają wyrażania negatywnych uczuć, dzieci mają większe problemy w kontaktach społecznych. Twoja nastoletnia córka jest wystarczająco bystra, by wiedzieć, że jednak masz uczucia, jeśli zatem ich nie ujawniasz, musi domyślać się lub zgadywać, co czujesz. Tym samym nakładasz na nią brzemię zrozumienia cię. W sytuacjach, gdy jest to niewłaściwe lub niczemu nie służy, czasem możesz wybrać postępowanie niezgodnie z uczuciami albo nie dzielić się nimi z córką. Ale twoje emocje są niezastąpionymi narzędziami. Ostrzegają cię o potrzebie uczynienia czegoś, skorygowania, zdobycia dalszych informacji.

Nie powinnaś starać się być rówieśniczką własnej córki

Nie możesz oczekiwać, by ona stała się twoją koleżanką. Córka nie może być osobą dorosłą i nie wyniesie żadnej korzyści z bycia traktowaną jak twoja równolatka. Zaznacza się w naszym społeczeństwie niefortunny trend szybkiego dorastania dzieci, szybszego niż kiedykolwiek w przeszłości. Często spadają na nie dorosłe obowiązki, przywileje i problemy, i to dużo wcześniej, niż ci młodzi ludzie nabierają umiejętności radzenia sobie z nimi. Jakkolwiek inteligentna i dojrzała na swój wiek byłaby twoja córka i jakkolwiek przyjemne byłoby jej towarzystwo, nie powinna stać się twoją powiernicą. Jest wiele sposobów, w jakie do tego dochodzi. Może spotykasz się z kimś i potrzebujesz rady. Może dzielisz się frustracjami, których przysparza ci rodzeństwo córki, albo mocno doskwiera ci potrzeba ujawnienia rodzinnego sekretu. Szesnastoletnia Mona powiedziała matce, jak się wówczas czuła: „Co wieczór mama pytała mnie, czy chcę pooglądać z nią telewizję, a mnie w to graj, ponieważ normalnie w dni powszednie miałam zakaz siedzenia przed telewizorem. Ale potem zaczynała narzekać na tatę, jaki to z niego pracoholik i jaka jest samotna. Czułam się coraz bardziej nieswojo. Wreszcie jej o tym powiedziałam, choć dojrzewałam do tego przez kilka tygodni, no i dała spokój”. Twoja córka powinna wykorzystać jedyną w życiu okazję do bycia nastolatką. Dlatego ważne jest wzmacnianie granicy dzielącej rodziców i dzieci, zasadniczego ograniczenia, które potrzebne jest twojej córce zarówno do jej indywidualnego rozwoju, jak i zdrowych stosunków z tobą.

ZACHOWUJ ODRĘBNOŚĆ RÓL

Ponieważ ktoś musi być rodzicem, równie dobrze możesz to być ty. Często nie dostrzega się tej prostej prawdy. Choć może łączyć cię bliskość z nastoletnią córką, nie jesteś jej rówieśnicz-
ką. Kiedy dojrzeje i stanie się dorosła, wtedy czas, by stać się jej najlepszą przyjaciółką. Ale w trakcie dorastania córka rozpaczliwie potrzebuje matki i ty jesteś osobą, która tę rolę spełnia. Dziewczyna ma mnóstwo znajomych w swoim wieku, z którymi może nawiązać przyjaźń. Ty jako jej matka musisz robić to, czego nie mogą koleżanki i koledzy: ustalać jasne i niewzruszone reguły oraz ich przestrzegać; być jej balastem, gdy tonie i wynurza się na przemian, brnąc przez proces dojrzewania. Kiedy Kyle była w ósmej klasie, przeżywała katusze na lekcjach z przedmiotów ścisłych z powodu złych ocen i spięć z nauczycielem. Pragnąc być blisko córki, Audra wysłuchiwała narzekań Kyle, przyznawała rację, że nauczyciel jest „niesprawiedliwy”, a nawet natychmiast udała się do szkoły, by się poskarżyć na ocenę córki z ostatniej pracy. Przybranie roli współczującej koleżanki nie pozwoliło Audrze zdystansować się i skłonić Kyle do przyjęcia częściowej odpowiedzialności za swoje kłopoty oraz pomóc jej w znalezieniu realnego rozwiązania. Może na przykład Kyle potrzebowała od matki podpowiedzi, jak poprawić umiejętność przyswajania wiedzy, gruntowniej przygotowywać się na zajęcia albo lepiej porządkować notatki. Nade wszystko zaś potrzebowała obiektywnej, dorosłej perspektywy matki.

Co dzieje się w waszym otoczeniu?

Możesz także być na bieżąco informowana o córce i jej przeżyciach, śledząc to, co dzieje się w twojej okolicy. Jednym z najlepszych źródeł informacji są zwykle inne matki. Luźne pogawędki podczas gry w softball albo futbol, w kolejce do pralni albo na spotkaniu komitetu mogą dostarczyć bezcennych odkryć. Na przykład, kiedy Bess dowiedziała się, że kilka koleżanek z klasy Rachel przyłapano na kradzieży w sklepie, domyśliła się, dlaczego córka nagle przestała ją namawiać na wizytę w centrum handlowym. Chociaż Bess postanowiła nie dzielić się z córką tą informacją w sposób bezpośredni, poruszyła ogólny temat sklepowych kradzieży oraz tego, co mogłaby uczynić Rachel, gdyby znalazła się w takiej sytuacji z koleżankami. Podobnie ważna jest orientacja w aktualnych wydarzeniach w szkole oraz mieście, zwłaszcza jeśli wypadłaś z obiegu informacji przekazywanych przez twoją córkę. Powinnaś na przykład wiedzieć, dlaczego lokalny ogólniak wprowadził ostatnio obowiązek dmuchania w alkomat przed wejściem na szkolną imprezę. Jakie wydarzenia doprowadziły do takiej innowacji? Jak powinnaś się przygotować do rozmowy na ten temat z córką? Stawanie się ekspertem od spraw własnej córki – jej jedynych w swoim rodzaju potrzeb, pragnień, zmartwień, obaw, poglądów i procesów myślowych – pomoże ci zbudować z nią trwały i mocny związek. Wiedza jest zawsze cenną inwestycją.

SŁUCHAJ I WYCIĄGAJ WNIOSKI

Musisz zadawać podstawowe pytania. Rób jednak wszystko, co w twojej mocy, by się powstrzymać przed niepotrzebnymi dociekaniami, które zatrzymają przepływ informacji niczym opaska uciskowa dopływ krwi. Poza tym, kiedy mimo wszystko zdecydujesz się zadawać pytania, warto skorzystać z dziesięciu poniższych strategii, które pomogą ci zdobyć jak największą wiedzę o własnej córce.
Unikaj pytań, na które można odpowiedzieć „tak” lub „nie”, ponieważ one hamują rozmowę.
Pytaj raczej o poglądy i opinie niż o fakty. Słuchaj z uwagą, patrząc na córkę (ale nie świdrując jej wzrokiem). Pozwól jej dokończyć, nie przerywaj. Po prostu słuchaj, nie czuj się w obowiązku spieszyć z własną opinią. Zwracaj uwagę na jej słowa za każdym razem, kiedy do ciebie mówi, nie tylko wtedy, gdy jest wzburzona. Nie zachowuj się tak, jakbyś z góry wiedziała, co zamierza powiedzieć twoja córka. Traktuj jej poglądy z szacunkiem, a nie z pobłażaniem. Kiedy zamyka się w sobie, powiedz, że z przyjemnością porozmawiasz z nią innym razem. Pamiętaj o różnicy między zadawaniem pytań a przesłuchiwaniem. Być może należysz do tej szczęśliwej garstki matek, których córki z radością opowiadają im o rzeczach wzbudzających ich ciekawość albo niepokój. Jeśli tak, dziękuj Bogu, ale nie rezygnuj z wnikliwego słuchania. Słuchaj uważnie, gdy córka rozmawia z tobą, rodzeństwem, ojcem, przyjaciółmi. Czy różnym ludziom mówi różne rzeczy, czy też jest w tym spójność? O czym nie mówi? Czy potrafisz czytać między wierszami?

Strategia budowania mocnych fundamentów

Jak sama wiesz, sprecyzowanie, czego oczekujesz od relacji matka – córka jest procesem szalenie osobistym. Nie ma dwóch matek, które przedstawiłyby identyczny zestaw przymiotów, wartości i celów. A jednak istnieją pewne wspólne, ogólne wskazówki, które mogą ci pomóc wykorzystać swoje atuty, wzmacniając fundamenty relacji z córką. Poniższe zasady wydają się konieczne (choć niewystarczające), do stworzenia bliskiej, opartej na zaufaniu i trwałej więzi z córką. Być może największą umiejętnością w całym repertuarze strategii wychowawczych jest słuchanie własnej córki. To wciąż najskuteczniejszy sposób poznania jej myśli, uczuć i przeżyć. Z tego powodu mądrze jest włożyć wielki wysiłek, by stać się wnikliwym słuchaczem. Proszę jednak zauważyć, że radzimy raczej SŁUCHAĆ niż PYTAĆ. To ogromna różnica. Większość dorastających dziewcząt nie cierpi odpowiadać na pytania. Prawdę mówiąc, z miejsca drażnią je „dociekliwe” lub po prostu wścibskie pytania w rodzaju: „Jak ci minął dzień?” i „Co się stało z koleżanką?” Niewykluczone, że zauważyłaś cichą determinację córki, by odpowiadać na twoje pytania jak najmniejszą liczbą sylab: „yhy”, „no”, „yhm”, „nie” albo „w porzo”. Mogła również doprowadzić do perfekcji sztukę niedostrzegalnego kręcenia głową albo, jeszcze lepiej, niezrozumiałego mamrotania pod nosem. Wszystkie te odpowiedzi sprowadzają się do jednego: nie dowiadujesz się z nich prawie nic albo zupełnie nic.

Zasady, które starasz się jej wpoić, będą kształtowały twoje reakcje

W zależności od tego, czy zechcesz, by córka podporządkowała się panującemu status quo, czy też myślała niezależnie, będziesz kładła większy nacisk albo na potrzebę posłuszeństwa, albo na prawo do sprzeciwu. To, czy chcesz, by twoja córka stawiała zadowolenie innych na pierwszym miejscu, spychając własne na drugi plan, będzie wywierało wpływ na twoje reakcje wobec ustalanych przez nią priorytetów. Czy oczekujesz od córki zadziorności, czy spolegliwości, szczerości w wyrażaniu opinii czy skrytości, naśladownictwa czy inicjatywy – to wszystko będzie determinowało, które z jej zachowań będziesz karać, tolerować, akceptować, a do których nakłaniać. Pomimo jak najlepszych intencji musisz pogodzić się z faktem, że relacje z córką prawdopodobnie nigdy nie osiągną ideału, zwłaszcza w okresie jej dorastania. Przynajmniej część twoich nadziei może pozostać niespełniona. Jeśli na przykład córka jest raczej osobą skrytą, prawdopodobnie nie zwierzy ci się dobrowolnie ze swych najskrytszych fantazji bądź osobistych szczegółów życia towarzyskiego. Jeżeli będziesz nakłaniać ją do ujawnienia tych sekretów, możesz poczuć się sfrustrowana trudnościami, jakie córka ma z oceną własnych emocji. Zależnie od własnych preferencji możesz postrzegać córkę jako osobę albo nadmiernie przylepną albo zbyt powściągliwą. Jak poradzić sobie z potencjalnymi źródłami tarć? Świadomość to połowa sukcesu. Drugą połową jest akceptacja. W którymś momencie zdasz sobie sprawę, że jedyne, co możesz zrobić, to pomóc określić i ugruntować mocne strony córki, jednocześnie spiesząc z pomocą w naprawianiu i kompensowaniu słabości. W ten sposób wasze stosunki zyskają najwięcej.

StudentBlog theme is brought to you by Quasargaming.com online slot games such as Plenty on twenty, Fruits and sevens and Columbus deluxe.