STAN JEJ POKOJU

Jeśli mowa o decydowaniu, o co warto walczyć, może się wydawać, że sprawy dotyczące pokoju córki poruszane są najczęściej. Jak powiedziała jedna z matek: „Człowiek nawet by nie pomyślał, że stan jednego małego pokoju może wyrządzić tyle szkody w relacjach z drugą osobą”. Dzieje się tak dlatego, że dla matek jest to tylko sypialnia miejsce do spania i ubierania się – dla córek zaś jedyne miejsce na ziemi, w którym czują się swojsko i bezpiecznie upajają się swoją prywatnością. Jeśli z rozdrażnieniem wyobrażasz sobie zarzuconą papierami lub ubraniami sypialnię córki, wiesz doskonale, co mają na myśli inne matki. Sednem sprawy jest autentyczna kwestia własności: czyj to pokój? Kiedy córka wrzeszczy: „Wynoś się z mojego pokoju!”, wydaje się nie rozumieć, że to ty jesteś właścicielką tego pomieszczenia, podobnie jak całego mieszkania lub domu. Możesz również uważać, że pokój córki, tak jak pozostała część domu, odzwierciedla twój gust, schludność oraz umiejętność prowadzenia domu. Jeśli potrzebujesz kompasu, który wskazałby ci drogę do jej szafy, prawdopodobnie nie masz szczególnej ochoty na oprowadzanie po domu znajomych i krewnych. Uważasz, że córka powinna szanować swój pokój oraz ciebie, utrzymując go w jako takim porządku i czystości. W czym zatem rzecz?

Klasyczne czynniki wyzwalające starcia

Niektóre sprzeczki między matkami a córkami są zarówno nieuchronne, jak burzliwe. Należą do nich, choć w żaden sposób się do nich nie ograniczają, kłótnie na temat chłopców, umawiania się na randki, godzin powrotu do domu, makijażu i korzystania z samochodu – trudne sprawy, o które prawdopodobnie toczyłaś boje z własną matką. Chociaż możesz być zmęczona nieustającymi „naciskami” córki, zwykle najlepiej powstrzymać się od uprzedzeń i wysłuchać jej do końca. Nawet jeśli z góry wiesz, że odpowiedź będzie brzmiała „nie”, możesz okazać jej uprzejmość i szacunek, słuchając tego, co ma do powiedzenia. Dowiedzenie się, dlaczego jakaś kwestia jest dla niej ważna, nie tylko pomoże ci zrozumieć córkę, ale i pomoże jej zrozumieć samą siebie. Dialog pomaga wyciągać wnioski. Niewykluczone, że córka przekona się nawet, iż rzecz nie jest aż tak istotna, jak pierwotnie jej się wydawało. Tak czy owak, nauczy się ubierać swe uczucia w słowa, co stanowi niezbędny warunek zaangażowania się w owocną dyskusję. Oto powszechnie znane kwestie, które niemal gwarantują starcia między matkami a córkami:

CZUJESZ, ŻE MUSISZ UDOWODNIĆ, IŻ NAD WSZYSTKIM PANUJESZ

„Mimo że jest lato, uważam, iż nie zwalnia to moich córek od obowiązku przestrzegania pewnych reguł. Nie chcę być przez nie wykorzystywana. Kiedy więc po powrocie z pracy do domu zorientowałam się, że Gina zamiast godzinnego programu oglądała dwugodzinny film, poczułam, że nie mogę na to nie zareagować. Potem, któregoś wieczora, druga córka wróciła dwadzieścia minut po dozwolonym czasie. Chciałam położyć temu kres, więc ukarałam obie. Później czułam się nieswojo, ponieważ dziewczynki zauważyły, i w dodatku słusznie, że te przestępstwa są mało znaczące na tle całości sytuacji. To takie grzeczne dzieci. Powinnam była przymknąć na te błahostki oko”. Istnieje ogromna różnica pomiędzy panowaniem a kontrolą. Kiedy córki ogólnie przestrzegają ducha twoich zasad, tym samym okazują szacunek dla twojego autorytetu. Wiara w to, że nastolatki będą idealnie spełniać twoje oczekiwania, jest brakiem realizmu zresztą wcale nie powinny tego robić. Matki zazwyczaj przekonują się, że karanie za drobne przewinienia przynosi rezultaty przeciwne do zamierzonych. Dziewczyny mogą czuć urazę albo buntować się zwłaszcza wtedy, gdy uważają, że matki są małostkowe. I tym razem należy pamiętać o celu najwyższym: czego starasz się nauczyć córkę, robiąc z igły widły? Może lepiej przegrać bitwę po to, by wygrać wojnę.

WYŁADOWUJESZ NA NIEJ WŁASNE FRUSTRACJE

„W zeszłym tygodniu dowiedziałam się, że mój ojciec może być poważnie chory i w oczekiwaniu na wyniki badań byłam jednym wielkim kłębkiem nerwów. Pewnego wieczoru moja córka Jessie przyprowadziła do domu koleżankę, ja zaś poprosiłam, żeby zaczęła od pozmywania naczyń. Spytała, czy mogłaby najpierw obejrzeć ich ulubiony program telewizyjny, a wtedy wrzasnęłam: Prosiłam o zrobienie tego teraz! Zastosuj się!«. Córka wyglądała na zażenowaną, a następnego dnia powiedziała, że upokorzyłam ją przed koleżanką. Miała rację. Nie było żadnego powodu, dla którego naczynia musiałyby zostać umyte akurat w tej sekundzie. Po prostu puszczały mi nerwy, a ona nawinęła mi się pod rękę”. Oto pułapka, w którą bardzo łatwo wpaść. Kiedy jesteś niespokojna, zdenerwowana, zraniona bądź wytrącona z równowagi w jakikolwiek inny sposób, możesz nie zdawać sobie sprawy, że rozglądasz się za dowolną osobą, na której mogłabyś się wyładować. Wchodzi córka, która ostatnio być może odrobinę cię irytowała, i oto masz doskonały cel. Niemal każda matka popełniła ten błąd choć raz i potem nieuchronnie tego żałowała. Jednak, jak możesz sobie wyobrazić, ciągłe odreagowywanie na córce własnych zmartwień i przygnębienia zmusza ją do jednej z dwóch rzeczy: (1) przyjmowania niesłusznej odpowiedzialności za brzemię, które dźwigasz, a nie jest to wzorzec, który chciałabyś w niej ugruntować, bądź (2) przypięcia ci łatki osoby irracjonalnej i unikania cię za wszelką cenę. Gdy wyczuwasz, że ten budzący niepokój scenariusz zaczyna powtarzać się jak zdarta płyta, powiedz sobie „stop”. Zrób to, co jest ci potrzebne do odzyskania kontroli • nad sobą. Jeśli potrzebujesz zostać na chwilę sama, powiedz o tym bez ogródek. Córka będzie szanowała twoją umiejętność wyrażania próśb i nauczy się na twoim przykładzie, że i ona może poprosić o czas dla siebie.

Zmierzmy się z rzeczywistością

Fakt, że córka dokonuje innych wyborów niż ty, nie oznacza, że cię znieważa albo że jest gotowa rozpocząć dorosłe życie bez ciebie. Znaczy to jedynie, że zaczyna rozumieć, kim jest i jak chciałaby przedstawiać się światu. Większość „nowych upodobań”, które podchwytuje, będzie krótkotrwałymi próbnymi ucieczkami. Przypominanie sobie o tym może okazać się pomocne, gdy będziesz próbowała inaczej reagować na problemy córki. Na przykład zamiast odczuwać złość albo zagrożenie i obrzucać córkę lekceważącym spojrzeniem, gdy nie pochwalasz jej wyborów, mogłabyś zachęcać ją do odkrywania jej własnych upodobań i antypatii. Poza tym, jeśli usiłujesz narzucić córce własne gusty, prawdopodobnie z tym większą nieustępliwością będzie obstawać przy rudej farbie do włosów albo uwielbieniu dla rapu hard core. Jeśli będziesz szanować jej prawo wyboru, córka nauczy się, że upodobnianie się do ciebie nie jest warunkiem twojej miłości. Nie szczędząc zachęty do wypróbowywania różnych stron osobowości oraz dążenia do niezależności, zaszczepisz w niej poczucie własnej wartości.

CZUJESZ SIĘ ZAGROŻONA RODZĄCĄ SIĘ NIEZALEŻNOŚCIĄ CÓRKI

„Moja córka Samantha zapytała, czy może wyprawić przyjęcie urodzinowe, a ja byłam tym pomysłem zachwycona. Poszłam kupić fantastyczny zestaw do fondue, żeby koleżanki mogły zjeść coś pysznego. Kiedy pokazałam go córce, popatrzyła na mnie, jakbym urwała się z choinki. Uparła się, że zamówią swoje jedzenie: pizzę i napoje gazowane. Pomyślałam sobie: co to za potrawy na specjalną okazję? Nie wiem, dlaczego do upadłego próbowałam ją przekonać, jak fajnie będzie zrobić fondue. Teraz wydaje się to głupie, ale i tak nie ma znaczenia, ponieważ ona nie chciała nawet o tym słyszeć”. W miarę jak twoja córka wyrabia sobie własne opinie i gusty, musi mieć okazje do eksperymentowania. Nie znaczy to, że trzeba jej pozwolić na przekłucie sutków, zadawanie się z towarzystwem niestroniącym od narkotyków albo pomalowanie pokoju na czarno. Będziesz musiała zdecydować, co jesteś w stanie tolerować, a co nie. Dobrze jest jednak stworzyć jej wiele okazji do wyrażenia własnej odrębności. Może zechcieć grać na instrumencie, który działa ci na nerwy, przyjaźnić się z dziewczyną, którą uważasz za słodką idiotkę, wygłaszać kazania na temat najświeższych kwestii politycznych… i tak dalej.

MUSISZ DOWIEŚĆ SWOICH RACJI

„Wczoraj moja córka Ellie zapytała mnie, dlaczego nie chodzę do kina. Odpowiedziałam, że moim zdaniem stare filmy są dużo lepsze niż dzisiejszy chłam. Obraziła się i odparła, że nie uważa, by były aż tak kiepskie, no i wdałyśmy się w zaciekły spór na ten temat. Widziałam, że sprzeczka coraz bardziej wyprowadza ją z równowagi, ale nie dawałam za wygraną i dowodziłam, że klasyka kina była dużo lepsza. Pod koniec zdałam sobie sprawę, że zdecydowanie za bardzo zależało mi na postawieniu na swoim”. Choć wiele kobiet przyznaje, że potrzeba udowodnienia swoich „racji” absolutnie nie jest dobrym powodem do konfrontacji, bardzo łatwo dać się ponieść. Niewiele kobiet lubi być prowokowanych, tym bardziej przez własne dzieci. Kiedy matki angażują się w kłótnie, kto ma rację, a kto jest w błędzie, dochodzi do utraty dystansu, stworzenia niepotrzebnego konfliktu i nadwerężenia szacunku i zaufania. Poza tym córki uczą się, że walczenie o coś „dla sportu” jest dopuszczalne. By tego uniknąć, najlepiej pomyśleć, jak ważne jest obranie konkretnego kursu na samym początku dyskusji.

KIEDY CÓRKA CIĘ POTRZEBUJE

  • Przykład 1: Kartka zostawiona od niechcenia na blacie kuchennym uczula cię na problem narkotykowy najlepszej koleżanki twojej córki.
  • Przykład 2: Dowiadujesz się pocztą pantoflową, że jedna z jej koleżanek uprawia seks bez zabezpieczenia albo może być w ciąży.
  • Przykład 3: Podejrzewasz, że przynajmniej niektóre osoby z paczki twojej córki są odpowiedzialne za niedawny akt wandalizmu w okolicy.

Zasadność konfrontacji. Bardzo prawdopodobne, że twoja córka będzie miała mieszane uczucia, czy zwierzyć ci się z tego rodzaju problemów. Ponieważ chce pomóc przyjaciołom i być wobec nich lojalna, może uważać, że poinformowanie cię równałoby się zdradzie. A jednak córka jest bez wątpienia przygnębiona brakiem doświadczenia w tak poważnych sprawach. Jeśli przekażesz jej swoje informacje (rzeczowo przedstawiając fakty bez ujawniania ich źródła), udając, że tylko „podpytujesz”, córka może odczuć ulgę, że tajemnica wyszła na jaw, bo będzie mogła omówić problem. Jeżeli odmówi rozmowy, upewnij się, że 1) jest bezpieczna, 2) wie, iż „drzwi do ciebie zawsze stoją otworem”, i na wypadek, gdyby zmieniła zdanie. Inicjując rozmowę będzie wiedziała, że temat nie jest zakazany.

WYKORZYSTYWANIE

  • Przykład 1: Zauważasz na billingu telefonicznym, że twoja j córka przeprowadziła pięć rozmów zamiejscowych w tygodniu, w którym rzekomo utraciła swoje telefoniczne przywileje.
  • Przykład 2: Spontanicznie pozwoliłaś jej zaprosić na noc kilka koleżanek, lecz nie mogłaś zmrużyć oka przez pół nocy, ponieważ chichotały i puszczały głośno muzykę.
  • Przykład 3: Pozwoliłaś swojej piętnastoletniej córce na wypicie pół kieliszka szampana w sylwestra, ale później znalazłaś pustą butelkę, którą opróżniła z koleżanką.

Zasadność konfrontacji. Kiedy córka wykorzystuje cię albo robi coś zdecydowanie wbrew twoim jasno określonym życzeniom, należy zdecydowanie zaznaczyć, że podważa zaufanie, które ma kluczowe znaczenie w waszych relacjach. Mimo że prosi o większą niezależność, jej zachowanie w gruncie rzeczy skłania cię do podejrzliwości i kontroli. Gdy matki nie potrafią wyrazić uczuć przykrości, skrzywdzenia i złego traktowania przez córki, czują się wykorzystywane. Żeby dobrze czuć się we własnej skórze i mieć dobre stosunki z córką, trzeba wymagać właściwego traktowania swojej osoby.

ROZWÓJ CHARAKTERU

  • Przykład 1: Odwoławszy w ostatniej chwili dawno zaklepane plany z kuzynkami, ponieważ przyjaciele zaprosili ją na koncert, córka upiera się, że „kuzynki wcale się nie przejmą”.
  • Przykład 2: Przechodząc obok pokoju córki, słyszysz, jak zdradza przyjaciółce powierzony jej przez siostrę sekret, którego zgodnie z obietnicą miała nigdy nikomu nie wyjawić.
  • Przykład 3: Córka z dumą chwali się znakomitym stopniem ; z ćwiczeń laboratoryjnych, których wyniki, jak sądzisz, przekopiowała z zeszytu koleżanki.

Zasadność konfrontacji. Nastolatki znane są z postrzegania siebie jako pępka świata. Mogą zachowywać się tak, jak gdyby zasady i normy przyzwoitości obowiązywały wszystkich z wyjątkiem nich. Możesz podkreślić swoje przekonanie, że córka nie powinna postępować wedle własnego upodobania, nie licząc się z prawami i uczuciami innych ludzi. Chociaż nie zadowoli wszystkich
z pewnością rozczaruje pewną liczbę osób w swoim życiu, nie chcesz, żeby była okrutna lub bezduszna. Jeśli zaś uczciwość jest dla ciebie czymś oczywistym, musisz zareagować na proces, który doprowadza ją do sukcesu, a nie jedynie na wynik końcowy. W twojej ocenie cel nie uświęca środków. Systematyczne przypominanie, kiedy zachowanie wykracza poza dozwolone granice, daje twojej córce narzędzia do czynienia tego samodzielnie, gdy osiągnie dojrzałość.

StudentBlog theme is brought to you by Quasargaming.com online slot games such as Plenty on twenty, Fruits and sevens and Columbus deluxe.