PRZEMYŚL SWÓJ CEL

Nazbyt często matki zaczynają omawiać z córkami jakiś temat bez wcześniejszego namysłu, co dokładnie chciałyby osiągnąć. Kiedy już staniesz oko w oko z córką, która może ze zniecierpliwieniem i rękoma wspartymi na biodrach wpatrywać się w twoją twarz, trudno będzie myśleć o głównej idei, a tym bardziej klarownie ją wyrazić. Jeśli każesz jej czekać, córka nie tylko wyłączy się, ale i będzie znacznie bardziej rozdrażniona przy twoim kolejnym podejściu. Nie szczędź czasu, by wcześniej sprecyzować, co masz zamiar jej przekazać (np. „Bardzo mnie zabolało, kiedy naigrawa- łaś się ze mnie przed koleżankami”, „Zawsze muszę wiedzieć, gdzie jesteś, żebym miała pewność, że nic ci nie grozi” albo „Wolałabym, żebyś nie kłamała”). Jeśli masz trudność ze sprecyzowaniem, co tak cię niepokoi i martwi, spróbuj pisać dziennik, porozmawiać z mężem albo przyjaciółką, lub po prostu daj sobie więcej czasu.

JEŚLI TRZEBA, OCHŁOŃ

Przypuśćmy, że doszłaś do wniosku, iż twoje emocje sięgnęły „czerwonej strefy” (to znaczy ostrzeżenia o niebezpieczeństwie: jesteś tak wściekła, że w każdej chwili możesz zacząć kipieć). Jak zauważył amerykański krytyk George Jean Nathan: „Żaden człowiek nie potrafi myśleć jasno, gdy ma zaciśnięte pięści”. Nie potrafi tego również matka nastolatki. Jest wiele strategii redukujących wzburzenie do rozsądniejszego poziomu.

  • Odczekaj. Powiedzenie „policz do dziesięciu” oparte jest na zasadzie, że gniew ustępuje z czasem. Jeśli czujesz się zbyt wytrącona z równowagi, by porozmawiać z córką w rzeczowy sposób, odłóż to na później, prześpij się z tym albo daj sobie czas na ochłonięcie. Jeżeli sytuacja nie jest pilna, czekanie, aż odzyskasz nad sobą kontrolę, nie zaprzepaści twego celu; w gruncie rzeczy zwiększy się prawdopodobieństwo jego osiągnięcia.
  • Rozerwij się. Przeczytanie interesującej książki albo wykonanie zadania, które wymaga koncentracji (np. zbilansowanie książeczki czekowej czy skupienie na absorbującym całą uwagę projekcie) również bywa przydatne. Nie możesz skupiać się na pielęgnowaniu w sobie uczucia wrogości, a jednocześnie obliczaniu salda albo przygotowywaniu prezentacji.
  • Ukój nerwy. Zrób coś, co zawsze i systematycznie rozładowuje twoje napięcie: medytuj, wykonaj niewymagającą myślenia pracę domową, kilka ćwiczeń, weź kąpiel, zadzwoń do przyjaciółki.
  • Wczuj się w jej sytuację. Empatia sprawdza się znakomicie. Wyobrażenie sobie, jak musi się czuć córka, może pomóc osłabić twój gniew.
  • Wykorzystaj poczucie humoru. Znajdź zabawne strony sytuacji. Albo przynajmniej wyobraź sobie, jak śmieszna lub paradoksalna będzie się wydawała za dziesięć lat. Możesz także wypożyczyć swój ulubiony głupi film albo zatelefonować do osoby, która potrafi cię rozśmieszyć.

Trzeba gruntownie zastanowić się nad podjęciem z córką tematu

W sytuacji, gdy odbierasz jej zachowanie w sposób osobisty. Pamiętasz o przewrażliwieniu, które uświadomiłaś sobie wcześniej? Oto moment, w którym możesz zastosować tę wiedzę bezpośrednio w interakcji z córką. Na przykład w wypadku hiszpańskojęzycznej matki, która ceni sobie dobre wyniki w nauce, córka oblewająca hiszpański prawdopodobnie wprawi ją w gniew. Albo matka, która sama jest nauczycielką, może uważać, że kiepskie wyniki córki źle o niej świadczą. W tych wypadkach miej jasność, dlaczego decydujesz się na konfrontację z córką: z uwagi na jej niedostateczne przygotowanie lub brak odpowiedzialności, czy z powodu rozczarowania albo wstydu, który ci przynosi? Jeśli po głębokim zastanowieniu zapalasz sobie zielone światło i jednak poruszasz sprawę, upewnij się, że temperatura twoich emocji jest odpowiednia. Ustalenie tego jest rzeczą wysoce indywidualną; Ralph Waldo Emerson trafnie się wyraził, mówiąc, że każdy z nas ma inną temperaturę wrzenia. Chodzi o to, byś wyciągnęła pożytek z takich emocji jak gniew, jednocześnie unikając nadmiernego pobudzenia, które przeszkadza w trzeźwym myśleniu. Innymi słowy, rzecz w tym, by nie doprowadzić się do stanu takiej furii, która przeszkadza jasno rozumować. By skutecznie porozumiewać się z córką, potrzebujesz koncentracji ostrości myślenia.

Nieuzasadniona wściekłość

Pamięć o tym była powodem jej histerycznej reakcji, gdy córka zapytała, czy może zostać na ognisku. Mariannę wspomina: „Byłam tak wściekła, że z początku zareagowałam zupełnie niewłaściwie i doszło między nami do potężnej awantury. Gdy opowiedziałam siostrze, co się stało, rzekła: »Nie sądzisz, że ma to związek z tym, co sama przeżyłaś? nagle zdałam sobie sprawę, że nawet nie byłam zła na córkę. Przeraziłam się, że mogłaby znaleźć się w identycznej sytuacji”. Odkrycie Mariannę umożliwiło jej zmianę podejścia do córki i rozwiązanie problemu w sposób satysfakcjonujący obie strony. Gniew jest idealną maską niepokoju. Zupełnie zrozumiałe, że mając za zadanie bezpieczne przeprowadzenie córek przez okres dojrzewania, matki tak często wpadają w panikę. Zanim jednak zareagujesz na coś złością, należy zadać sobie pytania: Co faktycznie złego zrobiła twoja córka? Czy sprawiła ci zawód? Źle cię potraktowała? Czy jesteś wściekła na jej nieumiejętność oceny sytuacji? Możesz – tak jak Mariannę – dojść do wniosku, że prośba córki obudziła w tobie niepokój albo postawiła cię w niezręcznej sytuacji, ale kluczem do stosownej
uprzejmej reakcji jest uświadomienie sobie, że córka prawdopodobnie nie miała takiego zamiaru. Pamiętanie o rozwojowych zadaniach córki ułatwi ci zrozumienie motywacji leżącej u podłoża tego, co w innym razie można by uznać za absurdalną prośbę lub nieprzemyślane żądania. W takich wypadkach możesz zdecydować o innym sposobie rozpatrzenia sprawy lub potraktowaniu jej z pobłażaniem.

KONTROLUJ TEMPERATURĘ SWOICH EMOCJI

Pierwszy krok w konfrontacji z córką już znamy: jest nim decyzja, czy dana rozmowa to rzeczywiście dobry pomysł. Gdy kontrolujesz, nazwijmy to, „temperaturę swoich uczuć”, upewniasz się, że twoja diagnoza sytuacji jest poprawna i że twoje pobudzenie emocjonalne znajduje się na odpowiednim poziomie. Ponieważ uczucia, jakie bywają rozniecane w trakcie wychowywania nastoletniej córki, są wyjątkowo złożone i często wielowarstwowe, ten krok przygotowawczy pomaga często zapobiec niepotrzebnemu konfliktowi. Zanim więc podejmiesz z córką temat, nabierz pewności, czy rzeczywiście reagujesz na coś, co uczyniła, czy też na coś zgoła innego, o czym mówienie jest bezowocne czy wręcz niestosowne. Na przykład, kiedy dwie czternastoletnie przyjaciółki informują o swoim planie pozostania przez całą noc na ognisku po szkolnej zabawie, reakcje ich matek są rozbieżne. Lucille uznała prośbę za „niedorzeczną”. „Powiedziałam nawet, że to absurdalne, a córka wyszła naburmuszona do swojego pokoju”. Z kolei Mariannę była oburzona. Jej reakcja, jak sama później przyznała, była rezultatem incydentu, który przydarzył jej się w młodości. Po szkolnej zabawie spędziła całą noc na wolnym powietrzu i omal nie została zgwałcona przez pijanego licealistę z ostatniej klasy. Na szczęście w ostatniej chwili koleżanki pospieszyły jej na ratunek, niemniej jednak tamto wydarzenie prześladowało ją przez długie lata.

Sztuka udanego porozumiewania się

Sztuka ta polega na wykorzystywaniu wiedzy swojej oraz córki, jak również twoich zdolności intuicyjnych, do podejmowania decyzji z pewną delikatnością. Choć nie sposób tego komuś wpoić, z pewnością można się tego nauczyć. W miarę ćwiczenia podstawowych umiejętności opracujesz na swój użytek zbiór sposobów, które działają najlepiej. Nauczysz się, które metody pokrywają się z twoimi mocnymi stronami, jak odczytywać dziwaczne, niezwerbalizowane zachowania i nastroje oraz, co za tym idzie, jakie jest prawdopodobieństwo, że dana strategia okaże się skuteczna w danym momencie. (Na przykład możesz zaobserwować, że kiedy twoja córka ma wzrok wbity w klamkę, jest to jasna wskazówka, że nie będzie cię słuchać; odłóż zatem rozmowę na inną chwilę). Pamiętaj, że nikt nie zna twojej córki lepiej od ciebie. Uwierz, że nikt nie potrafi dotrzeć do niej tak jak ty i nikt nie ma tak dużej motywacji; uwierz w siebie. Ćwiczenie tych umiejętności pomoże poprawić relacje z córką poprzez otwarcie dróg porozumiewania się (przynajmniej ze sobą rozmawiacie) oraz pobudzanie do pozytywnych zmian. Konfrontacja skłania do współdziałania, kompromisu i twórczego wyjaśniania nieporozumień. Jednocześnie będziesz demonstrować córce strategie komunikacji oraz rozwiązywania konfliktów, które będą przesądzały o jej zdrowych relacjach międzyludzkich w przyszłości.

Odpowiedzialne porozumiewanie się

Jak stwierdzono w poprzednim rozdziale, konfrontacja z córką oznacza po prostu bezpośrednie rozprawienie się z problemem. Choć nastolatki nie lubią słuchać, że matki są z nich niezadowolone, tak czy owak działaj zgodnie ze swoimi przekonaniami informując córkę: „Wiem, że to ci się nie spodoba, ale muszę to powiedzieć, ponieważ taka jest rola matki, a twoim zadaniem jest ponoszenie odpowiedzialności za swoje zachowanie”. Podczas rozmowy z córką dobrze byioby myśleć nie tylko o treści komunikatu, lecz również o tym, jak go przekazujesz. Sposób, w jaki podejmujesz z córką temat, może być równie ważny, a nawet ważniejszy od tego, co mówisz.
Ogromne znaczenie ma fakt, że można oddzielić emocje dotyczące danej sytuacji od samego przesłania. Innymi słowy, możesz powiedzieć córce, co cię denerwuje, frustruje, martwi, niepokoi albo złości, bez otwartego wyrażania tych uczuć. Choć twe uczucia są niezbędne do ostrzeżenia cię, że należy podjąć działania, nie musisz koniecznie ich wyrażać. Możesz zdecydować się na to jedynie wtedy, gdy ułatwi ci to osiągnięcie celu. Na przykład – kiedy jesteś poirytowana, ponieważ musisz odwieźć córkę do szkoły, bo po raz trzeci nie zdążyła na autobus, warto powiedzieć: „Chciałabym, żebyś nastawiała budzik na wcześniejszą godzinę i lepiej się zorganizowała, by więcej się to nie powtórzyło”. W tej sytuacji wyrażanie irytacji może być nieistotne lub wręcz drażniące. Lepiej jedynie zakomunikować córce, że chcesz, by w przyszłości postępowała inaczej. Kiedy jednak odkryjesz, że opowiadała o tobie coś, czego nie powinna była zdradzać, powiedzenie: „Nadużywanie czyjegoś zaufania jest nie w porządku” może nie wystarczyć. Jeśli twoim celem jest pomóc jej uświadomić sobie, jak jej czyny dotykają innych, córka musi wiedzieć, że jej zachowanie zraniło cię i rozzłościło.

Umiejętności opisane w tym artykule mogą ci pomóc wyrażać się jasno i przekonywająco

Co ważniejsze, nakierują cię na takie sposoby komunikowania się z córką, które zmaksymalizują szanse, że zostaniesz wysłuchana i zrozumiana. Niektóre strategie mogą wydawać ci się znajome – z zajęć, warsztatów, terapii małżeńskiej, spotkań z psychologiem – lecz tym razem zostaną zastosowane w relacjach matka – córka. Inne sugestie być może jedynie rozjaśnią lub nazwą to, co i tak już robisz. Jeszcze inne mogą sprawić, że pomyślisz: „To może zadziałać” albo „Wypróbuję”.
Żadna strategia sama w sobie nie będzie panaceum na wasze stosunki. Niektóre z metod pomogą, inne nie. Nie proponujemy ich z myślą, że należy spróbować wdrożyć każdą z nich, raczej z nadzieją, że być może uda ci się znaleźć jakieś szczególnie przydatne rozwiązanie. Spodziewamy się, że będziesz się skłaniać ku strategiom, które są ci najbliższe, ale postarasz się mieć na uwadze fakt, że można nauczyć się wszystkich. Bez względu na to, czego nauczyłaś się w przeszłości, jak również na twój obecny styl wychowywania, możesz zmienić sposób porozumiewania się z córką. Matki często mówią, że na początku czują się zablokowane: „Taka już jestem”. Lecz jeśli skupisz się na ćwiczeniu określonego schematu postępowania, być może przekonasz się, że naprawdę możesz zmienić przebieg interakcji z córką. Zobaczysz, że powiedzenie czegoś innego – lub inaczej – może zrobić szaloną różnicę. Po prostu działaj po kolei. Decydując, który sposób podejścia do sprawy sprawdzi się najlepiej w twoim wypadku, pamiętaj, że jednocześnie prezentujesz córce strategie, za pomocą których może udoskonalić własny styl komunikowania się. Jeśli będzie widziała, jak starasz się wypróbowywać nowe sposoby postępowania, istnieje szansa, że pójdzie w twoje ślady.

Właściwe wyrażanie swoich myśli

Kiedy już określiłaś najważniejsze tematy, na których należy skupiać uwagę w rozmowach z córką, szczęśliwie porzuciwszy potrzebę koncentrowania się na każdej wynikającej kwestii, możesz się poczuć silniejsza i pewniejsza. Myśl o efektywnej konfrontacji z córką z pewnością wydaje się bardziej przystępna, gdy wiesz, że możesz skoncentrować wysiłki na tym, co naprawdę się liczy. Niezależnie od tego, czy postanowiłaś poruszyć temat złośliwego traktowania przez nią młodszego rodzeństwa, pogorszenia się wyników w szkole, czy zaufania między wami, pragniesz rozwiązać problem, który cię trapi. Po części jednak wciąż jesteś pełna obaw. Być może próbowałaś wcześniej wyjaśnić swój punkt widzenia, lecz pomimo twoich najlepszych intencji, rozmowa przerodziła się w potok łez, zniewag albo gniewnych spojrzeń. Jeśli tak, trudno ci będzie zachować nadzieję, że tym razem się powiedzie. Prawdopodobnie jednak rzucisz się w wir konfrontacji pomimo trwogi, ponieważ wiesz, że sprawie trzeba stawić czoło. Nieuniknione napięcia, urazy albo moratorium na rozmowy pomiędzy tobą a córką w końcu przycichną i przeminą. Powstaje zatem pytanie: Co możesz zrobić, by upewnić się, że wyjdziesz z tej dyskusji zadowolona z siebie oraz sposobu, w jaki uporałyście się z sytuacją?

Wynagradzanie jej starań

Decydowanie, czy warto walczyć o daną sprawę, nie zawsze będzie przychodziło twojej córce z łatwością. Czasem będzie popełniała błędy, fuknie na ciebie, a potem będzie tego gorzko żałować, albo przeciwnie, będzie milczała wtedy, gdy powinna coś powiedzieć, a później wybuchnie z byle powodu. W takich sytuacjach większość matek odczuwa automatyczny impuls, by ukarać córki. Zamiast tego możesz uznać jej błąd, dając jej od czasu do czasu przyzwolenie na błędną ocenę. Jak bowiem inaczej ma się uczyć? W córki niemal zawsze wstępuje otucha (czy się do tego przyznają, czy nie), gdy słyszą o błędach matek („Pamiętasz, jak nakrzyczałam na ciebie za…? Myliłam się”). Będziesz wykazywać, że jest to umiejętność, którą należy doskonalić i rozwijać. Czyż istnieje lepszy sposób na okazanie sobie nawzajem, jak bardzo cenicie swoją więź? Na koniec będziesz chciała nagrodzić córkę pozytywną reakcją, kiedy uznasz, że starannie rozważyła, czy poruszyć z tobą dany temat. Jeśli powiesz jej, że była to prawdopodobnie niełatwa decyzja i że jesteś dumna ze sposobu, w jaki podeszła do problemu, będzie wiedziała, że dostrzegasz jej starania. Drobne uznanie dla jej wysiłków w znacznym stopniu skłoni ją do zastanowienia, nim zacznie z tobą o coś walczyć następnym razem. Nabierze również jakże potrzebnej pewności, by korzystać z tych umiejętności w interakcjach z innymi osobami.

StudentBlog theme is brought to you by Quasargaming.com online slot games such as Plenty on twenty, Fruits and sevens and Columbus deluxe.
error: Content is protected !!