Jak reagować

Na szczycie listy twoich priorytetów mogą znajdować się reakcje mające na celu raczej wyciszenie niż rozpalenie jej emocji. Twoim zamiarem nie jest bronienie się w nadziei udowodnienia córce błędu albo wzbudzenia w niej poczucia winy z powodu uzewnętrzniania uczuć. Jest nim rozładowanie sytuacji pozwalające jej na odzyskanie samokontroli, pohamowanie zachowań destrukcyjnych i przedyskutowanie z tobą sprawy bardziej owocnie w późniejszym czasie.
Pierwszym krokiem jest nazwanie rzeczy po imieniu: chodzi o rozładowanie jej napięcia. Zanim ustalisz, czy jej wybuch ma związek z tobą, czy z czymś zupełnie innym, warto powiedzieć sobie: „Cokolwiek powie, nie będę reagować natychmiast”. Możesz zdecydować, czy słuchać, czy nie, ale nie musisz odpowiadać od razu. To pozwoli ci osiągnąć dystans emocjonalny potrzebny do racjonalnego myślenia i właściwego sposobu reagowania. Możesz również wykazywać większą skłonność do zrozumienia punktu widzenia córki, jeśli automatycznie nie traktujesz jej oskarżeń w sposób osobisty. W najgorszym wypadku granie na zwłokę może powstrzymać cię przed impulsywną i bezowocną reakcją. Na początek rozważ możliwość unikania tych niepożądanych odpowiedzi i reakcji, które służą jedynie eskalacji konfliktu:

CÓRKA: Jesteś najgorszą matką i rujnujesz mi życie!
MATKA: O czym ty mówisz? Postradałaś rozum!

ALBO

MATKA: jeśli ci się wydaje, że możesz odzywać się do mnie w ten sposób, to się jeszcze raz zastanów. Nie odwiozę cię do koleżanki!

ALBO

MATKA: Nie wolno ci na mnie krzyczeć. Przez cały miesiąc masz zakaz wychodzenia w weekendy z domu!

Będziesz kozłem ofiarnym

Realnie rzecz biorąc, jest mało prawdopodobne, że całkowicie unikniesz stania się celem złości swojej nastoletniej córki. Ponadto bez względu na to, czy wrogość twojej córki jest wymierzona w ciebie słusznie, twoja reakcja ma ogromny wpływ na jej rozwój: tolerancję wobec negatywnych emocji, zdolność ich wyrażania, poczucie, że ma wpływ na innych oraz umiejętność wchodzenia w bliskie stosunki z drugim człowiekiem i podtrzymywania ich. Pamiętaj, że wasze relacje są prototypem innych jej relacji w przyszłości; podczas konfrontacji z tobą córka uczy się najwięcej, obserwując, co mówisz i jak postępujesz. Nawet jeśli zgadzasz się, że doprowadzanie do konfrontacji z tobą od czasu do czasu jest nie tylko normalne, ale i zdrowe dla twojej córki, wybuchowy lub niestosowny pod innymi względami sposób, w jaki to czyni, może zwalić cię z nóg, pozbawiając chwilowo umiejętności jasnego myślenia lub zdobycia się na konstruktywną reakcję. To jedna z tych sytuacji, na które chciałabyś być przygotowana. Matki często opisują wielką różnorodność myśli i uczuć kłębiących im się w głowie, gdy dopadnie je wybuch córki. Być może zastanawiałaś się, jakie powinnaś wytyczyć granice i jak zorientować się, czy dane zachowanie jest „normalne”, czy świadczy o braku panowania nad sobą. Inne matki z przerażeniem opowiadają, że same automatycznie reagowały w podobnych sytuacjach w równie destrukcyjny sposób. Czy istnieją strategie, które pomogą ci umiejętniej pokierować gniewem córki? Bezwzględnie tak.

Kiedy już myślisz, że nic gorszego cię nie spotka

Nawet jeśli przyznasz, że jej oskarżenia mogą być po części uzasadnione, sposób, w jaki wyrzuca je z siebie – niczym serię z karabinu maszynowego – nie pozwala ci dojść do słowa. Kiedy już myślisz, że nic gorszego cię nie spotka, ona zrzuca bombę: „Nienawidzę cię!”. Nienawidzi? Co ona sobie wyobraża? Kto wychował to niewdzięczne dziecko? Nawet najbardziej kompetentne z matek przyznają, że czują się czasem przytłoczone i onieśmielone skrajnymi wyrazami wrogości ze strony córek. Chociaż wiesz, że obie przetrwacie te ataki, zdecydowanie wolałabyś, żebyście siedziały spokojnie w pokoju, omawiając kwestie sporne i traktując się nawzajem w sposób kulturalny i uprzejmy. To oczywiste. Mimo że rozumiesz być może jej frustrację, smutek czy ból, bez wątpienia nie podoba ci się, gdy córka daje przed tobą upust swym emocjom w sposób raniący i gwałtowny. Komu by się podobało? Podobnie, pomimo twojego zaangażowania w rozwijanie przez nią umiejętności uznawania i wyrażania silnych negatywnych uczuć, co opisano w rozdziale piątym, byłabyś zachwycona, gdyby jednak ćwiczyła na kimś innym. Oczywiście chcesz, by ufała własnym uczuciom i potrafiła otwarcie wypowiadać swoje zdanie. Nie chcesz natomiast, by zamykała się przed tobą lub lekceważyła własne reakcje. Wolałabyś jedynie nie być celem jej ataków. Prawdę mówiąc, możesz odnieść wrażenie, że chodzisz na paluszkach za każdym razem, gdy widzisz własną córkę, byle uniknąć takich incydentów.

Reagowanie na wybuchy złości

Jednym z bardziej pocieszających aspektów dotychczasowej pracy nad ulepszaniem relacji z córką – poznawania swoich mocnych stron i mniej pożądanych wzorców postępowania, wybierania kwestii, o które warto walczyć oraz doskonalenia swych zdolności komunikacyjnych – był fakt zajmowania pozycji u steru. Przy odrobinie refleksji, determinacji i praktyki prawdopodobnie zauważałaś od czasu do czasu (choć oczywiście nie za każdym razem) pewien niezaprzeczalny postęp w interakcjach z córką. Być może rzeczywiście słuchała, co miałaś do powiedzenia, nie przerywając ci, nie uciekając do swego pokoju czy też nie odpowiadając zaczepną uwagą. Może poczułaś, że lepiej panujesz nad sobą i sytuacją, że działasz skuteczniej. Twoje przeświadczenie, że potrafisz trafić do córki bez wywoływania mega awantury, prawdopodobnie zredukowało twój niepokój związany ze zwracaniem się do niej w istotnych sprawach. Lecz jak wiedzą wszystkie matki, nie zawsze da się takie „dyskusje” zaplanować. W gruncie rzeczy możesz zostać wciągnięta w sprzeczkę, gdy najmniej się tego spodziewasz. Córka może zaskoczyć cię wybuchem złości, rzucając ci w twarz całą litanię skarg w związku z tym, co rzekomo zrobiłaś – lub czego nie zrobiłaś. Kiedy na przykład mówi ci głosem o maksymalnym natężeniu decybeli, że jesteś najsurowszą, najbardziej bezduszną matką albo największą hipokrytką, jaka kiedykolwiek stąpała po ziemi, możesz poczuć się zszokowana i oszołomiona.

AUTOKOMUNIKACJA

Zważywszy na ilość czasu, jaką matki poświęcają na odwożenie córek do szkoły, na zajęcia pozaszkolne i spotkania towarzyskie, nie powinno się przegapiać tych wspaniałych okazji do rozmowy. Jazda samochodem (podobnie jak jazda autobusem i pociągiem) stwarza możliwość bardzo osobistej rozmowy. Znalezienie się z córką sam na sam to prawdopodobnie rzadka i cenna sposobność. Odosobnienie od innych i brak zakłóceń w postaci dzwonka do drzwi (i jeszcze do niedawna telefonu) gwarantuje niepodzielną uwagę. Poza tym jest coś rozbrajającego i wyciszającego w pokonywaniu dłuższych dystansów. Matki są skupione na drodze, a kontakt wzrokowy ograniczony jest do minimum, co pozwala dziewczętom odblokować się i mówić rzeczy, które w innych okolicznościach nie przeszłyby im przez usta. Może kiedy ruch wprawia je w stan większego odprężenia, obrona słabnie, a zwierzenia cisną się same. Ale jest też druga strona – możliwość bardzo gwałtownych, wybuchowych, nieprzewidywalnych interakcji. Podczas gdy matki cieszą się, że mają słuchacza mimo woli, nastolatki mogą się czuć zamknięte w potrzasku. Dlatego ważne jest, by rozmowa była przyjemna, a nastolatki odprężone. Dziewczyny, które poczuły się zdecydowanie „zaatakowane” rozwlekłymi kazaniami albo niekończącym się przesłuchaniem, próbowały rozpaczliwie otworzyć drzwi jadącego samochodu, byle tylko się uwolnić. Zatem wykorzystuj ten czas roztropnie. Pielęgnuj samochodowe przejażdżki jako specjalną okazję do rozmów w cztery oczy. Zadawaj jak najmniej pytań. Postaraj się jak najuważniej słuchać i zachęcaj córkę do zwierzeń krótkimi odpowiedziami (np. „Tak?”, „Naprawdę?”, „No cóż… Wiele matek otrzymało nagrodę w postaci nieoczekiwanych pytań oraz zaskakujących informacji. Zapnij pas!

Mówienia jej, co myśli bądź czuje

Dziewczęta szczególnie drażni, gdy ich matki zakładają, że lepiej od nich znają ich myśli i uczucia, nawet jeśli – a w gruncie rzeczy zwłaszcza kiedy – rzeczywiście tak jest. Nigdy nie będziesz mieć pewności, czy masz rację, jeśli powiesz o czymś córce, zamiast ją zapytać. Na przykład mówienie
„Wiem, myślisz sobie, jaka to ja jestem okropna” albo „Musisz czuć się boleśnie zdradzona przez koleżankę” to pewny sposób na wyzwolenie w niej gniewu. Wyolbrzymiania. Nawet jeśli zdajesz sobie sprawę, że posługujesz się poetycką hiperbolą, córka może o tym nie wiedzieć i wziąć wszystko, co mówisz, dosłownie. Jeśli zatem powiesz „To najgorsza rzecz, jaką kiedykolwiek zrobiłaś” albo „Nie wiem, czy kiedykolwiek zdołam ci wybaczyć”, córka wyciągnie zapewne wniosek, źe chciałabyś, żeby to się nigdy nie stało.

CZEGO UNIKAĆ

Jeżeli rzeczywiście chcesz nakłonić córkę, by cię wysłuchała, oraz rozwiązać problem, wskazane byłoby unikanie następujących zachowań, które, jak przekonało się wiele matek, konsekwentnie utrudniają osiągnięcie celu. Obwiniania jej. Mówienie rzeczy w rodzaju „Nigdy nie robisz tego, o co się proszę” albo „Jesteś najbardziej egocentryczną osobą, jaką znam!” raczej nie wywoła w niej pozytywnego odzewu. Jakiej reakcji można się spodziewać poza przyjęciem postawy obronnej, zamknięciem się w sobie albo odwetem? Obrzucania niemiłymi epitetami. Trudno oczekiwać, by mówienie „Ależ z ciebie flejtuch” albo „Wyglądasz w tym swetrze jak lump” zachęciło córkę do współpracy lub skruchy. Wyobrażasz sobie, by powiedziała wtedy: „Och, przepraszam, mamo. Postaram się naprawić ten błąd”. Poza tym takie dosadne stwierdzenia otwierają córce drzwi do podobnych reakcji, co jest niezawodną receptą na eskalację konfliktu.

NAGRODŹ SWOJE WYSIŁKI

Kiedy zastosujesz w praktyce którykolwiek z powyższych kroków, poczujesz satysfakcję ze skutecznego załatwienia sprawy z córką. Tak jak w wypadku uczenia się wszelkich nowych umiejętności, czasem przyjdzie ci to z łatwością; innym razem będziesz tak wykończona albo będziesz miała tak wszystkiego dość, że nie zdołasz sprężyć się i zareagować, „jak należy”. Dobrze jest przewidzieć i zaakceptować taką ewentualność. Teraz jednak, gdy masz do dyspozycji kilka możliwości, prawdopodobnie nie czujesz się już tak bezradna. I bez względu na przebieg rozmowy możesz czerpać zadowolenie z podjęcia pozytywnych kroków w celu udoskonalenia twoich relacji z córką. Możesz być dumna, że stajesz się dla niej coraz lepszym wzorem do naśladowania. Weź głęboki oddech, ciesz się każdą spokojną chwilą i upajaj się swymi dokonaniami.

Zrób przerwę

Jeśli po dłuższej dyskusji wydaje się, że krążycie z córką wokół tematu, zaproponuj krótką przerwę. Każda z was może wtedy złapać oddech i sprecyzować, co jest dla was istotne. W ten sposób przerwiesz jałową debatę i podejmiesz rozmowę na nowo ze świeżym spojrzeniem. Wyznacz granice. Tolerowanie obraźliwych zachowań nie jest ani konieczne, ani wskazane. Jeśli córka staje się niegrzeczna, zaczyna używać wyzwisk lub zachowuje się niestosownie w inny sposób, możesz zawsze zakończyć rozmowę. Odmowa współdziałania w eskalowaniu dyskusji jest sprawą zasadniczą. Jeżeli córka nie pójdzie do swojego pokoju zgodnie z twoją prośbą, zadanie oddalenia się przypadnie tobie. Możesz powiedzieć jej, że nie zamierzasz z nią rozmawiać, póki zachowuje się nieodpowiednio, a następnie odejść. Panuj nad sytuacją. Wytyczenie granic powinno utrzymać dyskusję w ryzach, nie dopuszczając do przerodzenia się jej w awanturę. Ałe bez względu na wszystko ważne jest, by nad sobą panować. Czasem potrzeba całej matczynej siły woli, by powstrzymać się przed ostrym atakiem, zniewagami czy zachowaniem odwetowym. Przede wszystkim nie wolno doprowadzić do przekształcenia się dyskusji w rękoczyny.

Ignoruj, ile się da

Nie daj się zwieść próbom odwrócenia twojej uwagi od zasadniczych kwestii. Skupiaj się na rzeczy najważniejszej i trzymaj się jej. Przypuśćmy na przykład, że odmawiasz córce zgody na nocowanie u przyjaciółki pod nieobecność rodziców, gdy zostaje pod opieką tylko swojej siedemnastoletniej siostry.

CÓRKA: Nigdy mi nie ufasz!

NIE

MATKA: Ufam. Jak możesz tak mówić? A nie pozwoliłam ci
jechać na obóz koszykarski?

ALE

MATKA: Tu nie chodzi o zaufanie. Jestem niespokojna, gdy
zostajesz tam pod nieobecność rodziców.
Powtarzaj kwestię zasadniczą. Na wzór starej „zdartej płyty” efektywną strategią podczas konfrontacji z córką jest powtarzanie sedna swojego przesłania w sposób spokojny i dobitny niezależnie od tego, jak prowokacyjnie będzie reagować.

StudentBlog theme is brought to you by Quasargaming.com online slot games such as Plenty on twenty, Fruits and sevens and Columbus deluxe.