NIEZALEŻNOŚĆ OD AUTORYTETÓW

Ład epistemiczny nauki współczesnej postuluje niezależność od wszelkich autorytetów, ale historyczne uwarunkowania instytucjonalizacji działalności naukowej pozwalają na wyodrębnienie autorytetów charyzmatycznych, tech­nicznych i epistemicznych, jako typów idealnych występujących w różnych konfiguracjach w zależności od czynników striikturalizujących działalność nau­kową. Supremacja instytucji pozanaukowych i wzorce organizacyjne upowszech­nione w społeczeństwie podtrzymują autorytety charyzmatyczne i techniczne. Autorytetom epistemicznym w społecznych stereotypach nauki przypisuje się funkcje usługowe, a jednocześnie zaś wzrasta zapotrzebowanie na integrujące funkcje wiedzy naukowej i uczonych; stąd pozanaukowe autorytety kulturowe bądź formalne atrybuty społecznej stratyfikacji pracowników nauki utożsamia­ne bywają z autorytetami twórców syntez w zakresie ładu społecznego (rza­dziej naturalnego.

KORZYSTNIEJSZA SYTUACJA

W korzystniejszej sytuacji znajdują się autorytety kulturowe wolne od ści­słości metodologicznej współczesnej nauki. Dlatego zapewne w czasach nazy­wanych rewolucją naukowo-techniczną zaobserwować można wzrost społecznej roli nie autorytetów epistemicznych, ale autorytetów szeroko rozumianej twórczości estetyczno-artystycznej związanej z współczesną techniką, projektu­jącej, planującej kształty nie tylko miast, zagospodarowania, ale także stylów życia, systemów wartości wolnych od racjonalnych wymagań epistemołogicz- nych. Poezja życia politycznego zawarta w pieśniach, piosenkach i sloganach służy lepiej tworzeniu wizji radosnej przyszłości wszechstronnego rozwoju człowieka i społeczeństwa niż studia nad kulturą polityczną czy uwarunko­waniami gospodarczo-kulturowymi rozwoju społeczeństw.

WYPOWIEDZI AUTORYTETÓW

Autorytety epistemiczne wypowiadają się w spra­wach futurologicznych, zastępując tradycyjnych wróżbiarzy. Zapotrzebowanie społeczne na twórczość kulturową i polityczną pragnie wykorzystać autoryte­ty epistemiczne do celów utylitarnych, podobnie jak przemysł wykorzystuje autorytety techniczne. O ile jednak autorytety techniczne poddają się weryfi­kacji prakseologicznej, o tyle autorytety epistemiczne wykorzystywane do celów polityczno-społecznych przeradzają się w charyzmatyczne. Już samo zaangażowanie powoduje niejednokrotnie dewaluację autorytetu naukowego wobec autorytetu władzy, co oczywiście nie sprzyja tworzeniu nowej wiedzy o   życiu społecznym.

TYP REPREZENTANTÓW

Dlatego też ten typ reprezentantów autorytetu naukowego ceniony bywa najwyżej w środowiskach naukowego wzrastania, w środowiskach młodych. Przedstawiciele tego typu autorytetu naukowego mają jednak większe trudności w tworzeniu ładu zinstytucjonalizowanego, podporządkowanego interesom określonych grup gospodarczych, politycznych, militarnych czy ideologiczno-religijnych. Przewaga specjalności technicznych we współczesnej nauce, przewaga autorytetów naukowo-technicznych w orga­nizacji społecznego podziału pracy i produkcji, życia politycznego nawet, mo­dyfikuje postawy reprezentantów autorytetu ładu naturalnego, wymaga kom­promisów. W wielu dziedzinach życia zatraciło się pojęcie ładu naturalnego w wyniku dominacji woluntarystycznych postaw podporządkowanych plani­stycznym wzorcom myślenia.

AUTORYTET TECHNICZNY

Autorytety techniczne zainteresowane są przede wszystkim osiąganiem określonego celu, są uwrażliwione na wartości tełeologiczne, podczas gdy w twórczości intelektualnej, odkrywaniu nowej wiedzy, do najcenniejszych należą właśnie osiągnięcia nie przewidywane, uzyskane metodami dotychczas nie stosowany­mi. Ten typ podejścia metodologicznego jest zasadniczo mniej ceniony przez autorytety techniczne. Dlatego też analizując warunki twórczości zespołów naukowych, które podporządkowane są autorytetom technicznym zinstytucjo­nalizowanym, można dostrzec przeszkody powstające w rozwoju osobowości twórczych.Autorytety naukowe w dziedzinie ładu naturalnego i kulturowego, odkrywcy praw przyrody czy ładu aksjonormatywnego panującego w danym społeczeń­stwie, jeśli nie są „bojownikami prawdy”, uwrażliwieni są szczególnie na tworzenie nowej wiedzy i twórczość intelektualną pozapragmatyczną cenią jako wartość poznawczą.

Utrzymanie kursu

W wielu wypadkach twoje interakcje z córką przybiorą nieplanowany obrót. Czasem będziesz niemile zaskoczona jej gwałtownymi wybuchami, o czym mówiłyśmy w poprzednim rozdziale. Sporadycznie, jeśli nie dość często, może trapić cię fakt, że nie byłaś w stanie rozwiązać konfliktu z córką w sposób szczery i definitywny. Albo będziesz rozczarowana, że pomimo twoich największych wysiłków konfrontacja z córką nie doprowadziła do celu, jaki pragnęłaś osiągnąć, powiedzmy – nie zmieniła jej nastawienia bądź zachowania w sugerowany przez ciebie sposób. Zamiast na przykład uznać twoją rację, przeprosić i zmienić swoje postępowanie, jak sobie tego życzyłaś, córka zminimalizowała lub zbagatelizowała twoje obawy, bądź zareagowała wrogością i przyjęciem postawy obronnej. A może wprost przeciwnie, słuchała, wydawała się chłonąć prawie wszystko, co mówiłaś, a nawet zgodziła się przeprowadzić niezbędne zmiany. Odetchnęłaś z ulgą
miałaś nadzieję, że wreszcie zostanie przywrócony pokój. A tu córka nie dość, że nie dotrzymała słowa („Ona znowu robi to samo!”), to stała się jeszcze bardziej nieznośna („Teraz jest chodzącą furią i trzaska wszystkim, co wpadnie jej pod rękę!”) albo wzięła na tobie odwet („Straciłam całe popołudnie, żeby skłonić ją do rozmowy”). Jakkolwiek córka się zachowała, z pewnością nie była to pozytywna reakcja, o którą ci chodziło. W gruncie rzeczy być może zastanawiałaś się nawet, co osiągnęłaś, poruszając z córką dany problem, poza spowodowaniem dalszych problemów. Skąpiąc ci ciepłych uczuć albo wzbudzając w tobie poczucie winy, córka mogła sprytnie odwrócić twoją uwagę, skierować ją na twoje zachowanie i w taki oto gładki sposób wyjść z opresji obronną ręką. Oprócz rozczarowania czułaś prawdopodobnie frustrację, dezorientację, i niewykluczone, że opadły cię wątpliwości. A może jednak masz błędne podejście? Czy nie spodziewałaś się po córce zbyt wiele? Czy nie „przesadzasz” albo nie robisz „z igły wideł”? Być może wahałaś się, czy w ogóle warto przeprowadzać z córką poważne rozmowy w przyszłości, skoro jedynym ich rezultatem będzie kolejna seria słownych utarczek. Zamiast jednak mierzyć swoje wysiłki poziomem otwartości
chłonności córki, ważne jest, by skoncentrować się na swojej wzmożonej samoświadomości oraz konstruktywnym kierowaniu emocjami. Kiedy już przekonasz się, że twój sposób podejścia do córki jest prawidłowy, spoczywa na tobie, jako odpowiedzialnej matce, obowiązek utrzymania właściwego kursu. Sprawą zasadniczą jest nie dopuścić do tego, by brak pożądanej reakcji ze strony córki, jej próby onieśmielenia cię czy szantaż emocjonalny odwróciły twoją uwagę. Należy oprzeć się zalewowi zwątpienia i robić to, co jest potrzebne do osiągnięcia celów, które sobie wytyczyłaś w wychowywaniu córki. Musisz ufać sobie i wierzyć, że to, co zrobiłaś i robisz, jest dla córki najlepsze (nawet jeśli jej bezpośrednie reakcje bynajmniej nie potwierdzają przekonania o słuszności twoich działań). Stanowczość nie tylko wyraża twoje oddanie zaangażowanie w relacje pomiędzy wami, ale i dostarcza córce wzorca do naśladowania przez resztę życia.

„POTRZEBUJĘ POMOCY!”

Gdy dziewczyny zabierają potencjalnie niebezpieczne przedmioty (np. nóż kuchenny, zażywane przez dziadka lekarstwo na serce itp.) do swoich pokojów, błagają w ten sposób rodziców o interwencję. Jak zaznaczono w rozdziale piątym, jest to jedna z czerwonych flag nakazujących zwrócić się niezwłocznie po fachową pomoc. W reakcji na milczący komunikat zamkniętych drzwi możesz zwykle upewnić się, że córka jest bezpieczna, jednocześnie nie naruszając jej prywatności. Po prostu zapukaj do drzwi i bez otwierania ich (chyba że zaprosi cię do środka) zapytaj, czy wszystko w porządku i czy chce porozmawiać. Dobrze jest ustanowić kilka zasad odnoszących się do tego rodzaju zachowań. Czy przestrzega się w twoim domu jakiejś polityki regulującej sprawę zamykania się na klucz w pokojach? Czy i w jakich okolicznościach jest to dopuszczalne? Najważniejsze zaś, by absolutnie zawsze okazywać córce szacunek dla jej prywatności, pukając do drzwi przed wejściem do pokoju, jeżeli nie ma żadnego potencjalnego niebezpieczeństwa.

„JESTEM CZYMŚ ZMARTWIONA ALBO ZANIEPOKOJONA!”

Kiedy dziewczęta w nietypowy dla siebie sposób uciekają do swoich pokojów i zamykają za sobą drzwi, komunikują, że coś niecodziennego zachwiało ich równowagą. Jeśli, powiedzmy, twoja córka wraca ze szkoły albo od koleżanki cała we łzach, po czym się izoluje, będziesz chciała porozmawiać z nią od razu. Jeżeli odmówi, ty zaś nie wyczujesz żadnego niebezpieczeństwa, możesz dać jej czas lub spokój, którego potrzebuje. Jeśli jednak trzaśnięcie drzwiami jest czymś bezprecedensowym, może być zinterpretowane jedynie jako sygnał cierpienia, którego nie należy lekceważyć. Do rzadkości należą sytuacje, w których dziewczętom rzeczywiście może grozić niebezpieczeństwo za drzwiami własnego pokoju. Jeśli twoja córka jest w ciężkiej depresji, w nastroju samobójczym, bądź ma skłonność do samookaleczeń, musisz dostać się do jej pokoju natychmiast. Jeśli jest przygnębiona, zrozpaczona, sfrustrowana lub impulsywna do tego stopnia, że może przez nieuwagę wyrządzić sobie krzywdę, również musisz zagwarantować jej bezpieczeństwo.

„CZUJĘ, ŻE ZARAZ COŚ POPSUJĘ!”

Niektóre dziewczęta czują się tak skrępowane własnym gniewem, tak bardzo lękają się, że zniszczą kogoś swoją furią, że rutynowo barykadują się za zamkniętymi drzwiami, kiedy tylko uświadomią sobie te emocje. Za każdym razem, gdy twoja córka wyczuwa możliwość usłyszenia nieprzyjemnych słów, groźbę ostrej wymiany zdań lub oznaki wiszącego w powietrzu konfliktu, może popaść w odrętwienie. Być może potrzebuje zebrać myśli i sprecyzować swoje uczucia, zanim potrafi je uzewnętrznić. Z kolei zatrzaśnięcie drzwi może być bezpośrednim komunikatem, że jest ewidentnie wściekła. Również i tym razem jest to forma powiedzenia, że werbalne okazywanie wrogości przychodzi jej z trudem. Póki córka potrafi porozmawiać o sprawie w innym czasie, jej chwilowe zaszycie się we własnym pokoju nie wyrządzi nikomu większej szkody.

„POTRZEBUJĘ AZYLU!”

Dziewczęta szukają schronienia w swoim pokoju, by uniknąć zdarzających się od czasu do czasu awantur i zgiełku rodzinnego życia. Gdy rodzeństwo się sprzecza, zwierzęta domowe uciekają, telewizor ryczy albo kłócą się rodzice, nastoletnie dziewczyny mogą czuć się bezsilne i przytłoczone. Zamknięte drzwi ich pokoju są jakże potrzebną gwarancją wytchnienia od chaosu. One po prostu potrzebują własnej przestrzeni. W stosunkowo nieszkodliwy sposób możesz uszanować prawo córki do egzekwowania własnych potrzeb, uspokojenia się i zapewnienia sobie większego komfortu.

„NIE MOGĘ JUŻ O TYM ROZMAWIAĆ!”

Kiedy w środku dyskusji twoja córka znienacka znika w swoim pokoju, może to oznaczać, że potrzebuje samodzielnie narzuconej sobie przerwy. Być może poczuła nagły przypływ emocji, które wprawiły ją w zażenowanie, albo walczyła, by powstrzymać niecenzuralne słowa, które miała już na końcu języka. Zorientowała się, że traci panowanie nad sobą. Ucieczka do własnego pokoju
oddzielenie się od ciebie zamkniętymi drzwiami mogły stworzyć skuteczne zabezpieczenie. Drzwi stały się fizycznym substytutem samokontroli, na którą nie umiała się jeszcze zdobyć. I tym razem należałoby pogratulować jej umiejętności uniknięcia dużo bardziej nieprzyjemnej sytuacji. Dyskusję można dokończyć, kiedy weźmie się w garść i ponownie wyłoni z pokoju.

StudentBlog theme is brought to you by Quasargaming.com online slot games such as Plenty on twenty, Fruits and sevens and Columbus deluxe.